Deszcz jesienny – analiza ostatnidzwonek.pl
      Dwudziestolecie miedzywojenne | inne lektury | kontakt | reklama | Wersja mobilna
   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Dwudziestolecie miedzywojenne

Deszcz jesienny – analiza

Wiersz Leopolda Staffa jest zbudowany regularnie, złożony z siedmiu części, a dokładnie z trzech zwrotek i czterokrotnie powtarzanego refrenu.

Pierwsza strofa traktuje o przemijaniu, o zmarnowanych snach, których wspomnienie nie zostanie przywołane, ponieważ w przygnębiającej, jesiennej aurze nawet najpiękniejsze „mary powiewne, dziewicze” staną się przykrymi koszmarami, do których nie warto wracać. Kolejna zwrotka mówi o odejściu bliskiej osoby i zmarnowaniu szansy na szczęście rodzinne. Podmiot liryczny czuje dołującą i wszechobecną pustkę. Ostatnia z opisowych zwrotek opowiada o wizycie szatana, który zamienia ogród podmiotu lirycznego „w straszną, okropną pustelnię”, przysypuje rosnące tam, kwitnące kwiaty popiołem, na trawniki rzuca bryły kamieni, sieje „szał trwogi i śmierć przerażenia”.

Te trzy części są przetykane refrenem będącym opisem padającego deszczu:
„To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...”


W każdym fragmencie tekstu występuje różna ilość wersów, przy zachowaniu ścisłej liczby dwunastu sylab w każdym z nich. I tak:
Refren I – sześć linijek;
Strofa I – dziesięć;
Refren II – sześć;
Strofa II – dziesięć;
Refren III – sześć;
Strofa III – dziesięć;
Refren IV – sześć wersów.

”Deszcz jesienny” jest wierszem sylabotonicznym. Zasada kompozycji jego wersów opiera się na czterech zestrojach akcentowych, w których akcentowana jest kolejno druga, piąta, ósma i jedenasta sylaba, a średniówka dzieli linijkę na pół zawsze po szóstej sylabie.

Staff sięgnął po rymy żeńskie, końcowe, niegramatyczne, parzyste u układzie AA BB AA:
„To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...”


Analizując konstrukcję podmiotu lirycznego, jednoznaczne zakwalifikowanie wiersza do liryki pośredniej czy bezpośredniej nie jest proste. Przychylić się jednak należy do sądu, iż dominującym sposobem opisu jest ta pierwsza (opis widzianego za oknem, jesiennego pejzażu), choć podmiot ujawnia kilkukrotnie swoją obecność i uczucia poprzez nich formy czasownikowe i zaimkowe:
„Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny...
Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny...
Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebię...
Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie...
Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
(…)
Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...”


Wśród środków poetyckiego wyrazu, po jakie sięgnął Staff należy wyróżnić:




Tagi: